Nasze dzieci nie są kopią nas samych – choć czasem chcielibyśmy, żeby lubiły to, co my, i zachowywały się tak, jak byśmy chcieli.
Kiedy mój syn miał cztery lata, poszliśmy kupić mu nowe buty. Bardzo chciałam, żeby wybrał sportowe, czerwone – praktyczne i pasujące do większości jego ubrań. Jednak jemu zupełnie się nie podobały i odmówił nawet przymierzenia. Pomyślałam wtedy: „Jak to? Przecież jesteś moim synem – dlaczego nie te? Przecież są świetne!” On chciał zielone.
Namawiałam go, by przymierzył inne – byle nie te zielone, ani już nawet te czerwone. Pamiętam spojrzenia ludzi wokół, zastanawiających się, jak to się skończy. Nie było to przyjemne.
Ostatecznie zawarliśmy kompromis: przymierzy czerwone, a ja obiecam kupić też zielone. Wyszedł ze sklepu w zielonych kapciach w kształcie dinozaurów, z czerwonymi butami w torbie.
W drzwiach starsza pani powiedziała do mnie, że „dałam się przekabacić”. Ale czy na pewno?
Mój syn uczył się sztuki negocjacji. Wiedział, czego chce, i potrafił to wyrazić. Podjął świadomą decyzję.
Czy to naprawdę było „ugięcie”?
Rodzina to zespół grający do jednej bramki. Kiedy wygrywamy – wygrywamy wszyscy.
Od wielu lat wspieram rodziców i opiekunów dzieci oraz młodzieży w strukturach publicznych. Rozwijam się zarówno zawodowo, jak i osobiście. Po ponad 25 latach doświadczeń z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć: zdrowie psychiczne dzieci i rodziców oraz edukacja wychowawcza są kluczowe dla nas wszystkich.
Jako rodzice czasami potrzebujemy wsparcia – bo życie stawia przed nami trudne wyzwania: neuroatypowość, niepełnosprawność, zaburzenia zachowania… albo po prostu chwile, w których nie wiemy, co robić.
Dlatego powstało MakeParentingEasier – bo rodzicielstwo bywa trudne, ale z odpowiednim wsparciem może być łatwiejsze i radośniejsze.
